Lekko uchyl drzwi. Wybór sentencji
  • Wydanie: pierwsze
  • Miejsce i rok: Lublin, Norbertinum, 2018
  • Objętość: 406 s.
  • Format: 150 x 240 mm
  • Oprawa: miękka klejona
  • ISBN: 978-83-7222-626-6
34 PLN
|
40,00 PLN

Projekt okładki: Michał Oksiński

Posłowie: Piotr Sanetra

 

Obecny „wybór sentencji” jest książką wyjątkową. Stanowi zbiór „złotych myśli”, które w ciągu kilkudziesięciu lat wynotowywał z artykułów i książek dr Henryk Czarniawski, psycholog, miłośnik i znawca muzyki, felietonista i satyryk. Na kilka lat przed śmiercią (w sierpniu 2016 roku) rozpoczął porządkowanie bogatego zespołu „zdań i uwag”, którego początki (jak wynika ze świadectwa małżonki, Elżbiety Cichli-Czarniawskiej) sięgają roku 1953, a więc okresu studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Ta ponad sześćdziesięcioletnia pasja zaowocowała swoistą „kolekcją” myśli, obrazującą intuicje i inspiracje polskiego inteligenta drugiej połowy XX wieku i przełomu tysiącleci. Niewątpliwie, jak każda kolekcja, także i ta ma swój osobisty walor wynikający z upodobań i wyborów zbieracza; jest wyrazem indywidualnej ścieżki w silva rerum ludzkiej mądrości zawartej w słowie. Gromadzony materiał dodatkowo podlegał z biegiem czasu weryfikacji – część głosów została zarzucona, utraciwszy swoją pierwotną atrakcyjność czy to wskutek zbytniego związania z aktualną sytuacją, czy też z powodu naturalnego procesu zatraty koincydencji ze zmieniającym się obrazem świata. Jednak jest w tej pasji również wymiar ponadosobisty. Jego wyrazem jest wola publikacji zbioru, któremu autor nadał określony kształt – przyporządkował sentencje do haseł-zagadnień mających ułatwić czytelnikowi dotarcie do inspirujących myśli. Wykonał ogromną pracę, wybierając i systematyzując kilka tysięcy cytatów, obdarzając zebranym przez siebie bogatym plonem mądrości pokoleń. Przy czym ogromna większość tych „złotych myśli” nie ma charakteru celowo stworzonego aforyzmu lub odrębnej sentencji. To raczej perły wyłowione przez Henryka Czarniawskiego z oceanu przemyśleń zawartych w esejach, rozprawach naukowych, refleksjach duchowych, w literaturze pięknej – w książkach, które przez całe jego twórcze życie stanowiły intelektualne zaplecze dla własnych dociekań naukowych i popularyzatorskich. Stąd wypływa niezaprzeczalnie wielka wartość tego zbioru i zarazem unikalny jego charakter na tle innych tego typu propozycji. Uważności, refleksyjności i zachwytowi „kolekcjonera myśli” zawdzięczamy niespotykane w innych zbiorach, zupełnie oryginalne uwagi, a niektórzy spośród autorów tych zdań po raz pierwszy trafiają do antologii tego typu. Do ciekawych wniosków może doprowadzić analiza kręgu twórców i myślicieli inspirujących Henryka Czarniawskiego. W tym miejscu warto zaznaczyć tylko, że zdecydowana większość z nich reprezentuje chrześcijańską wizję świata i człowieka. Ta też była podstawą, matrycą dla przemyśleń, postulatów i wniosków w działalności naukowej i pasjach życiowych autora zbioru. A były one dwie: człowiek w swoim różnorodnym działaniu i muzyka. Pierwsza określała aktywność zawodową (psychologia pracy), druga – twórcze umiłowanie czystego piękna zawartego w genialnie zestrojonych dźwiękach. Tej drugiej pasji, odkrytej w młodości, ale niezrealizowanej zawodowo, Henryk Czarniawski poświęcił swoje późne lata, doskonaląc sztukę gry na fortepianie, pisząc książki i artykuły poświęcone muzyce i jej twórcom, popularyzując muzyczny świat w prelekcjach i pogadankach. I obie te pasje są widoczne w zebranych tu przemyśleniach, w ich wyraźnych wymiarach: humanistycznym i artystycznym.

Księga niniejsza została opatrzona nietypowym tytułem: Lekko uchyl drzwi. Ma on bardzo osobisty wymiar: tę prośbę w czasie choroby Henryk Czarniawski kierował do swojej małżonki, wyrażając pragnienie bycia wśród ludzi, ciągłego otwarcia na świat, oddychania ciągle świeżym powietrzem, kontaktu z otaczającą rzeczywistością. Jednocześnie jest w tej prośbie zawarta delikatność, dyskretność, nienatarczywość. To zaskakujące, jak wiele o autorze mówią te trzy proste słowa, zamieniające się w kolejną maksymę, w jeszcze jedno przesłanie płynące z kart książki. Zawdzięczamy je nieomylnej intuicji poetki, pani Elżbiety Cichli-Czarniawskiej, bez której zaangażowania i pracy ten zbiór nie zostałby upowszechniony, tak jak tego pragnął zmarły już kolekcjoner najważniejszych słów i miłośnik najpiękniejszych dźwięków.

(fragment posłowia)

więcej o książce
zwiń
Polecane

Książka Konstantego Rostworowskiego należy do kręgu tych, jakie ukazują świat, który nieodwracalnie już przeminął.

Powieść o losach polskiej kawalerii we wrześniu 1939 r.