Księgarnia - Poezja
Imiona tęsknoty  Cena: 26.00 zł
Henryk J. Kozak

Wybór Grzegorz Michałowski
Wstęp Józef Franciszek Fert


Cena zbytu 32,00 zł
Cena promocyjna 26,00 zł


Wydanie pierwsze
Lublin: Norbertinum, 2021
Objętość 171, [1] s.
Format 140 x 205 mm
Oprawa miękka klejona
ISBN 978-83-7222-709-6

[ Tom poezji ]

O książce

„Osobność” poezji Henryka – jak każdej oryginalnej propozycji, pragnącej wyodrębnić się „programowo” i/lub niejako z natury samej osobności znakiem własnego stylu – ma swoje „obszary” nie tylko w sposobie potraktowania tworzywa poetyckiego, czyli w tym, co pozwala ją bez wahania rozpoznawać w gęstwinie współczesnych piór, ale w specjalnym, własnym tonie tych refleksji lirycznych. Nie można pomylić tych wierszy z niczyimi innymi dzięki obfitym realiom, nieustannie tu powracającym: Krzna, Sitnik, Biała Podlaska, Leśna Podlaska, ojciec – ranny w 1945 pod Budziszynem – matka, Henek uciekający na rowerze z niedzielnej mszy, stara topola obrośnięta grzywą jemioły...
[...]
On – homo inquietus – jak ten młodzik z wiersza Wieczór wspomnień (z wcześniejszego tomu Serce zimą), co bezskutecznie zabiegał o przyjęcie na seminarium profesora filozofii, S.S., tak nasz Henek pozostał już chyba na zawsze kimś takim, z natury obcy ideałowi homo inquietus, mimo że zjeździł odległe światy,
jak gdyby gnany jakimś wewnętrznym niepokojem, a w rzeczywistości po prostu w poszukiwaniu pracy, stąd wyprawa aż za Ocean czy do Ziemi Świętej. Jednak nie to było i jest spiritus movens jego życia i jego wierszy.
To – jak myślę od dość dawna – jakiś swoisty, niepowtarzalny monolog melancholii w jego duszy.
Jak nadkrzańska mgła, jak niedookreślony sens życia, jak niejasna przyszłość wszystkiego...
Jak te podlaskie Imiona tęsknoty, jak te wiersze.


Józef F. Fert, fragment wstępu

Spis treści

Pożegnanie Podlasia (O wierszach Henryka Józefa Kozaka) (Józef F. Fert)

Przedżniwna niedziela
Minął wiek
Romans o smutku
Wygrałem
Magiczne Podlasie
Sitnickie Wigilie
Jutro
Wigilijny wieczór
Pojechałem do Krasny
Nim zapadnie noc
Zimą 2006
Jeszcze słychać janczary
Zimowy wieczór
Nic się nie zdarzyło
Podlasie
Niezwykłe zdarzenie
Dawno temu na Podlasiu
Kwitły czeremchy
Jechałem do matki
Przejazdem w miasteczku
Imiona tęsknoty
Kiedy przymykam oczy
Oczekując na Wielkanoc
Rezurekcje
Wiersz przekorny o młodości
Maria
Droga
Polana
Podlasie w maju
Przekonanie
Jadąc przez Podlasie
Przemijanie
Ostatnie wakacje
Prośba do św. Stanisławy
Prośba
Byłem w czerwcu w Białej
A jutro znów tam pojadę
Nie wiem
O domowej ciszy
Jeszcze wczoraj
Landszaft
Żal
Melodie z sitnickiej remizy
Poziomki
Po latach na polnej drodze
Po latach w rodzinnym domu
Ostatnia niedziela sierpnia
Chwile przed odjazdem
Z niepamięci
Bądźcie pewni czyli sprawiedliwość dziejowa
Kiedy najlepiej jest nic nie robić
Znikąd
Gminny podlaski dziad
Zagłada czyli powrót do S.
Komunikat pandemiczny
A co jeśli
Jesienna miłość
Podkowa
Biegłem
Niepotrzebnie
Dom
Ludzie których kochałem
Reportaż nie w porę napisany
Mężczyzna o twarzy mojego ojca
Zegarek
Przegląd pól
Dusze z cmentarza prawosławnego w Łukowcach
Rozmowa z ojcem
Nieprawdopodobne
O świecie pierwszego dnia wiosny zabobonnie
Wigilia
O Wszechświatach
Życiorys
Przebudzenie
Ballada o wykładowcy kluczy
Topola
Papierówki
Zima 55
Wakacje 65
Stałem w oknie
Tam
Chwila pejzaż
Przyjedziesz do Leśnej Podlaskiej
Widziałem
Wierszyk jubileuszowy
Wrzesień 64
Miejsce urodzenia
Druga wersja życiorysu
Bez tytułu
Jest już
Jak inni
Chełmoński
44 – 55 – 66 – 77
Mijają lata
Mogą
Marzec
Kwiecień w Sitniku
Życie

Głosy o poezji

Podsumowanie poetyckie: Henryk J. Kozak na 75-lecie


« powrót
Ilość