Arkadiusz Frania
Wydanie I Lublin: Norbertinum, 2019 Objętość: 45, [1] s. Format 140 x 205 mm Oprawa miękka szyta ISBN 978-83-7222-677-8
[ Tom poezji ]
Spis treści
* * * (rozsypały się dźwięki...) * * * (wiersze powinno się pisać rzadko...) * * * (moje życie składa się z samych ilorazów...) * * * (od kilku dni na kartce leżał ten wiersz...) * * * (jest czysta biała karta...) * * * (nad głowami jak nad jeziorem...) * * * (w piątek 21 października 2016 roku...) * * * (wiersz bardzo łatwo nas podwaja...) * * * (jestem na dwudziestej stronie...) * * * (po co wynaleziono pismo i mowę...) * * * (w sobotnie popołudnie...) * * * (w brzuchach słów...) * * * (spadła półka z książkami...) * * * (tąpnęło...) * * * (obok poduszki zamiast pistoletu...) * * * (boję się pisać...) * * * (nie używam znaków interpunkcyjnych...) * * * (wciąż szukam długopisu...) * * * (warto było jednak wstać...) * * * (napisz dla mnie wiersz...) * * * (oto jest ziemia...) * * * (pisanie wierszy to napady...) * * * (wiersz przewróciłem na drugą stronę...) * * * (tak to jest nie...) * * * (mam pod ręką długopis...) * * * (kiedy znajdziesz dobre słowo...) * * * (po pierwsze...) * * * (ziemia zrównała się z niebem...) * * * (kawałki tynku spadają z mojej duszy...) * * * (nie piszę wierszy...) * * * (rozbierz mnie do cna...) * * * (póki co zaznaczam wielką literą W...) * * * (zebrało się tego ze dwadzieścia...) * * * (mam pustą głowę...) * * * (gdyby ktoś mi kazał...) * * * (po 25 latach pisania wierszy...) * * * (pióro ucieka mi od ręki...) * * * (przez weekend padało we wszystkie strony...) * * * (znów nie napisałem wiersza...) * * * (jest za późno...)
|