Irena Sikorska
Irena Sikorska

Irena Sikorska

(ur. 1925)

 

Urodziłam się w 1925 roku w północno-wschodniej Polsce, niedaleko Wilna. Po wybuchu II wojny światowej w 1939 roku przez dziewięć lat dzieliłam nieszczęsną dolę Polaków. Rosjanie deportowali nas poza Ural. Później zdołałam dotrzeć z matką i braćmi do obozu polskich uchodźców w Teheranie, będącego pod opieką UNRRA, skąd zostałam skierowana do polskiego osiedla Koja w Ugandzie.

W 1948 roku przybyłam z matką i braćmi do Anglii, gdzie spotkaliśmy się z ojcem. Moje życie jako obywatelki wolnego świata toczyło się w sposób spokojny: najpierw studia, następnie praca zawodowa, małżeństwo i rodzina. Nurtowała mnie chęć stworzenia sobie zakątka, gdzie mogłabym oddawać się wspomnieniom, jak również cieszyć się teraźniejszością. Osiągnęłam to dwukrotnie. Raz z moim mężem w Sussex i później, odbudowując ruiny starej, murowanej owczarni w Prowansji. Niekończąca się praca wokół owczarni stanowiła antidotum w stosunku do upływającego czasu.

Ostatnie lata ułożyły się w formie szachownicy czasu między Anglią, Polską i Prowansją oraz innymi podróżami w odległe części globu. Anglia jest moją przybraną ojczyzną i czuję do niej wielkie przywiązanie, szczególnie że mój syn Andrzej osiadł w niej ze swoją rodziną. Tu poczułam pierwszy smak wolności.

i tu spędziłam najbardziej wydajne lata mego życia, ciesząc się z poznania prastarych miejsc antropologicznych, m.in.: Maiden Castle, Stonehenge – piramidy wzniesionej 2500 lat p.n.e., Muru Hadriana i innych zabytków. Kochałam również Doozes, które emocjonalnie było bardzo bliskie dla Staszka.

Polska posiada dla mnie siłę magiczną – w niej znajduje moja rodzina i wspomnienie dzieciństwa. Polski język jest moją mową rodzimą. Piękno jej krajobrazu wrosło w moją psychikę. Puszcza Białowieska i Giewont w Tatrach, Wieliczka, Kraków oraz inne wspaniałe miejsca i zabytki są dla mnie żywe i harmonizują z moim duchem i umysłem. Bardzo cenię sobie kontakty z kuzynostwem; przynoszą mi one ulgę, że pomimo odległości uważa się mnie za członka rodziny.

Moim ziemskim rajem jest Prowansja. Tam poczułam, że swymi korzeniami wrosłam w jej skalistą glebę. Piękno tamtejszej natury, kolor lazurowego nieba oraz powietrze przesycone wonią dzikich kwiatów i ziół mają w sobie niezwykły urok i moc przyciągania. Zawładnął moim jestestwem tamtejszy szeroki horyzont z małymi wioskami uczepionymi jak ptasie gniazda szczytów gór oraz skały wibrujące w tajemniczej metamorfozie życia i śmierci. Tam znalazłam ożywiającą treść mojego istnienia.

 

Irena Sikorska, fragment książki Od śniegu do słońca

 

W 2010 roku Irena Sikorska opublikowała swoje wspomnienia w książce Od śniegu do słońca (Lublin: Norbertinum).

 

Na fotografii: Irena Sikorska z mężem Stanisławem

Książki autora:

Wspomnienia z wędrówki przez życie szlakiem Armii Andersa