„I otwarły się kominy niebios”
  • Wydanie: pierwsze
  • Miejsce i rok: Lublin, Norbertinum, 2025
  • Objętość: 446, [1] s.
  • Format: 147 x 208 mm
  • Oprawa: miękka klejona
  • ISBN: 978-83-7222-824-6
  • EAN: 9788372228246
  • Cena zbytu: 60.00 PLN
  • Cena promocyjna: 52.00 PLN
  • Status: Książka dostępna

Projekt okładki: Zofia Kopel-Szulc

 

Posłowie: Małgorzata Lubańska

 

Jadwiga Mizińska oprócz dużego dorobku naukowego posiada także duży dorobek pisarski. Jej książki skierowane są do ludzi ceniących refleksję, namysł, lubiących zobaczyć piękno życia w nieoczywistych jego przejawach. Do Jej powieści, które można określić jako cykl filozoficzno‑autobiograficzny, należą m.in.: Duchy domu (Lublin 2006), Od cudu (Częstochowa 2011), Żuńczyk (Lublin 2014), Ocalona Atlantyda (Lublin 2018). Czytając te utwory, czytelnik zaczyna zastanawiać się nad otaczającą go rzeczywistością, nad relacjami z innymi ludźmi, nad odpowiedzialnością za swoje dzieje, a przede wszystkim nad sposobem, w jaki tworzy i pielęgnuje swoje wspomnienia. Czy pamięta siebie jako ofiarę „traumatycznych wspomnień dzieciństwa” i wystawia światu, w dorosłym życiu, rachunek za nieudane dzieciństwo, młodość i stracone szanse? Czy pamiętając „ból dzieciństwa”, znajduje w sobie tyle siły i mocy, by ujrzeć w otaczającym świecie, w ludziach (przynajmniej niektórych) tyle dobra, by zacząć patrzeć na świat z mądrością doświadczonego i myślącego człowieka?

Te książki z owego „nienaukowego” cyklu tworzą pewną całość, w której Autorka zawarła osobiste wspomnienia i poprzetykała je filozoficznymi refleksjami. Z każdym ze swoich czytelników dzieli się mądrością zakorzenioną w wiedzy zarówno tej naukowej, filozoficznej, jak i tej życiowej wynikającej z własnych doświadczeń. Podczas lektury tych książek rodzi się w czytelniku pewne zawstydzenie, że – pozwalając sobie na pewne trywialne upraszczanie rzeczywistości – nie potrafi patrzeć na ten świat z miłością. Nie z tą egzaltowaną, ale z tą mądrą, ironiczną, zdystansowaną wobec otoczenia i samego siebie, wybaczającą, szukającą dobra oraz nieoczywistego piękna w tym, co nas otacza. A przede wszystkim w ludziach, z którymi przyszło mu się spotkać.

Podobne odczucia powracają podczas lektury „I otwarły się kominy niebios”. Tytuł nawiązuje do opisu w Księdze Rodzaju (7,11) początków biblijnego potopu. Stanowi twórcze przetworzenie frazy określającej źródła pierwszego kataklizmu, który z woli Stwórcy ogarnął całe dzieło stworzenia (w ujęciu Biblii Tysiąclecia fragment ten ma postać: „[...] i otworzyły się upusty nieba”). Wybór takiej formuły tytułu wskazuje na doniosłość zarówno osobistych (miłość znaczona cierpieniem i śmiercią najbliższych), jak i ogólnoludzkich (pandemia COVID‑19) doświadczeń w całym strumieniu istnienia, odmieniających sposoby myślenia, działania i przeżywania rzeczywistości.

Książkę tę można określić jako literacka spowiedź człowieka próbującego pojednać się ze wspólnotą zarówno przeszłą, jak i współczesną.

Autorka, w jednej ze swoich książek, z charakterystyczną dla siebie skromnością określa siebie mianem „prostego wyrobnika słowa”. Nie jest to jednak prawda. „Prosty wyrobnik” nie potrafiłby z taką mądrością pisać o sprawach bardzo trudnych. Autorka podejmuje bowiem temat, który wymaga nie tylko odwagi intelektualnej, ale i duchowej – mierzy się z cierpieniem, chorobą, stratą najbliższej osoby, a także z demonami, które naznaczyły jej życie: demonami wyborów dokonywanych w PRL-u, demonami przemian ustrojowych, obyczajowych, technologicznych...

Spowiedź, zarówno w wymiarze religijnym, jak i szerszym, metaforycznym, to czas namysłu, czas spotkania z samym sobą. To czas uznania własnej słabości i konfrontacji z prawdą o sobie. I w tym czasie trzeba zdobyć się na wysiłek, aby oderwać się od codziennych zmartwień i problemów, oderwać się od „soszial midiów”, aby w ciszy wsłuchać się w siebie, tak do głębi, bez upiększających kłamstw, bez wygodnych przemilczeń, bez bezpiecznych usprawiedliwień, bez litości dla kreowanego dla potrzeb codzienności własnego „idealnego” wizerunku. To czas, aby odważyć się stanąć oko w oko z prawdą o samym sobie. Autorka „I otwarły się kominy niebios”, mająca nie tylko odwagę pisania o sobie, ale – jako profesor filozofii – mająca także i dużą wiedzę, jest świadoma, jak skomplikowane może być zagadnienie związane z prawdą i prawdomównością, nawet wobec samej siebie.

 

Małgorzata Lubańska, fragment Posłowia

 

Spis treści

 

1. Wicie gniazda  [ 7 ]

2. „Dobra jesteś na umieranie”  [ 9 ]

3. Wypadnięcie z czasu  [ 14 ]

4. „Dodatkowa para anielskich oczu”  [ 20 ]

5. Biografie pisane pod prąd  [ 26 ]

6. Światłość w sierpniu  [ 30 ]

7. Babie lato  [ 34 ]

8. Pnącza, liany, oploty, psy i koty  [ 38 ]

9. Umilanie świata  [ 42 ]

10. Czarne słoneczniki  [ 48 ]

11. Piramida w lesie  [ 50 ]

12. Gdzie się zacięło życie?  [ 63 ]

13. Martwy punkt  [ 66 ]

14. „Przepraszamy za usterki”  [ 72 ]

15. Żona ubeka  [ 82 ]

16. Polska wersja Moskwa – Pietuszki  [ 91 ]

17. „Panowie cnoty”  [ 94 ]

18. Zdrada i pokuta  [ 103 ]

19. Świadomość węsząca  [ 110 ]

20. Plebs i eremici  [ 120 ]

21. Zbiorowe żywienie i szatnia centralna  [ 126 ]

22. Kres „szczęsnego czasu”  [ 130 ]

23. Sierżant „Laluś” i trzej szwagrowie  [ 137 ]

24. Drobiny istnienia  [ 149 ]

25. Uśmiech serca  [ 152 ]

26. Lublin – miasto młodości i miłości  [ 157 ]

27. Zaraz wracam!  [ 167 ]

28. Kapelusz Połoniny  [ 177 ]

29. Karykatura z Montmartre’u  [ 181 ]

30. Czornyj woron  [ 186 ]

31. Oświadczyny z rzodkiewką  [ 195 ]

32. Zauroczenia i namiętności  [ 202 ]

33. Bóg srogi – Bóg miłosierny  [ 207 ]

34. Kto był kim?  [ 211 ]

35. Matka Boska Studzienna  [ 215 ]

36. „Spokojny człowiek dalej szedł”  [ 222 ]

37. Remington  [ 228 ]

38. Powiatowa satanistka  [ 234 ]

39. Laska z jałowca  [ 240 ]

40. Potopieni  [ 246 ]

41. Rondo Prekuratora  [ 252 ]

42. Psie niebo  [ 258 ]

43. Fikcja a nadrzeczywistość  [ 264 ]

44. Ubranie do trumny  [ 267 ]

45. Spuścizna po pani D.  [ 273 ]

46. Kobieta dżdżownica. Kobieta kładka  [ 277 ]

47. Perfumy z kwatery Hitlera. Cień woni  [ 282 ]

48. Piękna potworność  [ 288 ]

49. Wielkopisarz Tomasz Mann  [ 291 ]

50. Marzenie o zbawieniu  [ 295 ]

51. Disco polo i Sylwester Marzeń  [ 300 ]

52. „Zagorzałam, ale uclałam”  [ 311 ]

53. Niezapomniane głosy  [ 316 ]

54. Dorobkiewicze i utracjusze  [ 321 ]

55. Mocny Zielony Anioł  [ 328 ]

56. Ukoronowirusowanie  [ 334 ]

57. Paradygmaty Patologii. Brycznie wpieriod!  [ 339 ]

58. Ze ślubnego albumu  [ 340 ]

59. Chrystus w kajdankach  [ 342 ]

60. Nauka w służbie korporacji  [ 348 ]

61. „I otwarły się kominy niebios” – słownik pandemii  [ 352 ]

62. Trabant o wielkich niebieskich oczach  [ 365 ]

63. Bzik patriotyczny  [ 372 ]

64. Wielkanoc pod koronawirusem  [ 377 ]

65. Bitwa na kolory  [ 380 ]

66. Dar przyjaźni  [ 387 ]

67. WielkoRóża  [ 389 ]

68. Łowczyni snów i słów  [ 407 ]

69. Romka Pukara Gra w życie  [ 412 ]

70. Świat mnie łowił, lecz nie złowił!  [ 432 ]

71. Umyć Świat!  [ 435 ]

 

Posłowie (Małgorzata Lubańska)  [ 439 ]

więcej o książce
zwiń
Polecane

Książka o dojrzewaniu do ojcostwa

Wspomnienia z posługi duszpasterskiej wśród deportowanych do Kazachstanu.

Felietony i eseje o jagiellońskim duchu miasta Lublina

Zbiór opowiadań, których motywem przewodnim jest emigracja i związane z nią dylematy życiowe bohaterów.