Miejsca i twarze
  • Wydanie: pierwsze
  • Miejsce i rok: Lublin, Norbertinum, 2003
  • Objętość: 50 s.
  • Format: 125 x 195 mm
  • Oprawa: miękka klejona
  • ISBN: 83-7222-165-0
  • Status: Nakład wyczerpany

Projekt okładki: Dobrosław Bagiński

 

Poezja Alfreda Wierzbickiego przepełniona jest autobiografizmem. Jej prywatność wyznaczają dwa kierunki – konkretne miejsca i twarze konkretnych ludzi. Liryki zebrane w tej książce są poetyckimi zapisami z podróży do różnych części świata – tych dalekich (jak Rzym czy Berden) i tych najbliższych (jak Nałęczów czy Konopnica). Odnosi się jednak wrażenie, że te, najczęściej naukowe, wędrówki profesora Wierzbickiego, nauczającego o „sumieniu i wolności”, odbywają się jednocześnie w głębszych wymiarach ludzkiej egzystencji. I tak wędrówka pod rzymskim akweduktem nie jest tylko spacerem w „trawach wysokich bez przesady do kolan” (List z Rzymu), lecz staje się okazją do zagłębienia w rewiry inności i tożsamości, obcości i bliskości, a więc w obszary ludzkiego trwania, których istnienie potwierdzić może tylko drugi człowiek. A wizyta w teatrze greckim w Taorminie nie tylko skłania do rozważań nad dziejową rolą sceny dla cywilizacji śródziemnomorskiej, lecz jest także przyczynkiem do pogłębionej refleksji nad tym, czym jest życie (Teatr grecki). [...]

Czym jest dla ks. Wierzbickiego poezja? Po lekturze najnowszego tomu odnosi się wrażenie, że, zaraz obok człowieka, jest czymś najważniejszym. Cały kosmos jest dla niego wypełniony słowami, które są jak SMS-y wysyłane do bliskich. Dlatego też wiersze te komunikują, są – w swej pierwotnej i najgłębszej funkcji – manifestem istnienia, które informują: „EST EST EST” (Rada). Bez nich nie mogłaby istnieć ani estetyka, ani antropologia, ani metafizyka. W poezji Wierzbickiego wiele razy przebłyskuje świadomość siły sprawczej tkwiącej w słowie, a także ulotności świata, który ono stwarza. [...]

Zarówno świat realny, jak i poetycki są zbudowane ze słów, którymi można posłużyć się, by ocalić od zapomnienia ukochane miejsca i twarze.

 

SŁAWOMIR JACEK ŻUREK, „Akcent”

 

Uwagę poety, który lubi wędrować po Rzymie i włoskich miastach, a także poddawać się niezwykłości Alp, zwracają ślady przeszłości, zapisane w architekturze i kulturze, skłaniające np. do dialogu z Augustynem czy Giambatistą Vico. W tych wędrówkach znacząca może być nawet zwykła, zdawałoby się, akcja, o której poeta pisze: „Patrzę na nią codziennie,/ potwierdza istnienie”.

Jest w tej poezji pytanie o granice racjonalizmu wyrażone strofą: „Szukajmy prawdy sami, bo któż powiedział/ że ostatnie słowo ma Sorbona”. Delikatne to wiersze, pełne akceptacji boskiego źródła świata. Ale nieobecne są im wahania i pytania, a nawet autoironia, bo ks. Wierzbicki pisze też: „a poza tym nie znoszę turystów podobnych do mnie”.

 

GRZEGORZ JÓZEFCZUK, „Gazeta Wyborcza”

 

Spis treści

 

Zgubionymi kredkami

Akacja

Rada

Żarliwie

List z Rzymu

Przez okno

Teatr grecki

Piero della Francesca

Via dei Librai

Słuchając komunikatów znad Saxetbach

Pejzaże i portrety

Po przebudzeniu

Widok z Bendern

Portret Mamy

Wezwanie

Pytania o lekturze

Anachoreta

Na Gromniczną

Tristia

Raissa i Jacques

Saudade

W Mediolanie

Wielkanoc w Kijowie

Zjawy

Pociągi

Synagoga w Łęcznej

W Bramie Grodzkiej

Dobry człowiek

Powrót do Stresy

Via Crucis

Strefa zero

Zamiast manifestu

Krótki komentarz do Ewangelii św. Jana

Oczyszczenie

Konopnica

Fragmenty mitu

Elegia reńska

Zapisane w różnych porach roku

więcej o książce
zwiń
Polecane

Książka o dojrzewaniu do ojcostwa

Felietony i eseje o jagiellońskim duchu miasta Lublina

Wspomnienia z posługi duszpasterskiej wśród deportowanych do Kazachstanu.

Zbiór opowiadań, których motywem przewodnim jest emigracja i związane z nią dylematy życiowe bohaterów.