Poezja z trzema nutami
  • Wydanie: pierwsze
  • Miejsce i rok: Lublin, Norbertinum, 2016
  • Objętość: 102, [1] s. + 4 s. il. kolor.
  • Format: 147 x 208 mm
  • Oprawa: miękka klejona ze skrzydełkami
  • ISBN: 978-83-7222-578-8
  • EAN: 9788372225788
  • Cena zbytu: 14.00 PLN
  • Status: Książka dostępna

Projekt okładki: Paweł Niczyporuk

W projekcie okładki wykorzystano obraz Teresy Marii Smyl, Brama Rybna

 

Posłowie: Piotr Sanetra

 

Sztuka jest dla Teresy Smyl nie tylko sposobem kontaktu z rzeczywistością. Staje się też przedmiotem refleksji. „Tworzenie” to jeden z głównych tematów („nut”) tego zbioru. Poetka nadała mu szczególną rangę, eksponując wiersze o procesie tworzenia w inicjalnej części zbioru. Skupia swoją uwagę przede wszystkim na sztuce słowa, choć nie unika również prób przełożenia na język poezji wysiłku twórczego muzyka, aktora, malarza i rzeźbiarza. Dotyka też ogólnych mechanizmów rządzących twórczością, snując swoje rozważania na temat wyobraźni i intuicji, którym podporządkowuje reguły przeobrażania tworzywa artystycznego w obrany kształt dzieła. Sztuka jest dla Teresy Smyl przede wszystkim przestrzenią wolności, próbą dotykania nieskończonych horyzontów, a jednocześnie zaspokajaniem potrzeb krojonych na własną miarę, bez konieczności udowadniania światu artystycznego credo. Doświadczając radości tworzenia, poetka z wdzięcznością przyjmuje ten dar od Boga i wyraża siebie, swój czas i miejsca zadomowienia (wiersze zainspirowane klimatem i historią Lublina mają szczególny urok).

I właśnie druga część zbioru jest niejako realizacją pasji opisanej w „nucie tworzenia”. Głównym przedmiotem swoich rozważań poetka czyni „przemijanie”. Czas rozpatrywany jest przede wszystkim w wymiarze przeszłości, a jego odsłony są możliwe dzięki sile wspomnienia. Melancholia, żal, rozrzewnienie towarzyszą obrazom, które zapełniają zakamarki pamięci. I są to rzeczywiście obrazy, portrety miejsc, pejzaże ukryte pod powiekami, a ożywające pod wpływem doświadczanego uczucia, widzianego przedmiotu, drobiazgu łączącego poprzez wspomnienie z przeszłością. Ujawnia się w tych wierszach malarska wyobraźnia poetki, zdolność widzenia barwami, strukturami, zależnościami struktur przestrzennych. Również przemijanie wpisane w naturę, w cykl przemian pór roku, w zmienność kolorystyczną przyrody stało się inspiracją do snucia refleksji o czasie.

Przełamaniem tej melancholii mijającego czasu jest „nuta uśmiechu” – pokaz umiejętności satyrycznego spojrzenia na rzeczywistość. W przeciwieństwie do poprzedniej części, dominuje tu współczesność, krytyczny stosunek do uwikłań w reklamę i nowe technologie, do kultury mocnych wrażeń i wszechobecnych ersatzów i pseudowartości. Lustro, które poetka stawia przed nami, nie jest jednak krzywym zwierciadłem, nie epatuje dotkliwą ironią czy bolesnym dydaktyzmem. To raczej łagodna perswazja, ujęta w ramy dowcipnych aliteracji i zestawień słownych – obliczona bardziej na wywołanie terapeutycznego śmiechu, a nie bolesnego skurczu autorefleksji. Wady współczesnego świata, skrzętnie ukrywane przez piewców nowoczesności, zostają w wierszach odsłonięte z wyrozumiałością, a nawet lekkim współczuciem.

Przyjęta przez autorkę tego zbioru formuła tytułu przypomina nieco popularne określenie potrawy wzbogaconej smakowo określoną przyprawą, np. „z nutą cynamonu, anyżu” itp. Istotnie, otrzymaliśmy tom liryki spójnej, jednogłosowej, ale „okraszonej” różnymi nastrojami, „smakami” – przegląd możliwości pióra Teresy Smyl. Dopełnienie wierszy reprodukcjami obrazów daje wrażenie obcowania ze swoistym katalogiem dokonań artystki, która wciąż jest zdziwiona tym późnym wezwaniem do świątyni sztuki. W „tworzeniu”, „przemijaniu” i „uśmiechu” zawarła ona swoje przesłanie o znaczeniu sztuki w życiu każdego człowieka, o wartości odkrywania nowych horyzontów życia, o możliwości i potrzebie pokonywania ograniczeń upływającego czasu. W tej „poezji z trzema nutami” zawarto potencjał kruszenia schematów, ideę możliwości wyrażenia siebie poprzez sztukę niezależnie od stopnia przygotowania czy minionych lat. Potrzeba kreacji tkwi w każdym człowieku, kwestią wyboru jest tylko materia, w której ta kreacja się dokona.

 

Piotr Sanetra, fragment posłowia

 

Spis treści

 

Z nutą tworzenia

 

Siła tworzenia

Mowa ze słowa

Prawo poety

Wyobraźnia

Nowa doskonałość

Pszczela pracowitość i wyobraźnia

Wielka walka

Z myśli

Bezsilność poety

Krótki wiersz

Odezwa do poetów

Lubelska starówka

Liryka i melancholia

Cudowna przyjaciółka

Gwiaździsta noc

Wielka sztuka

Poetycznie

Z innego widnokręgu

W innej osobie

Poezja jesienią

Byłeś i jesteś

Zasłona ciszy

Zasłuchana

Muzyczna sonata

Aktor

Malarz

W skale

Tworzenie

Mój Lublin

Nasz plener 2014

Wolna

 

Z nutą przemijania

 

Czasy

Wspomnienia

Przez moje okno

Na nowo

Powroty

Trzy przyjaźnie

Spacer z marzeniami

Żal

Zeszyt

Flakonik

Kobieto

Przyszłość

Moje ego

Szybko

Gwiazda

Koniec

Stara piosenka

Pierwsza miłość

Pamiątka

Kalendarz

Kartka

Puszczańskie zwierzenia

Linie życia

Szare podwórko o zapachu bzu

Muszelki

Wiosenny świat

Lato

Jesienne inspiracje

Pogoda jesienna

Kolorem nici

Odbicie w lustrze

Ginący sen

Czekanie

Niespełnione sny

Sama

Most

 

Z nutą uśmiechu

 

Promocje

Ci przyszli

Kości bez miłości

Moda na oszczędzanie

Książka w komputerze

Kręta rzeka

Przepis

Alergia

Blogi

Narkotyk

Moje oczy

Cień

Wydarzenia

Piesek i Tereska

Spóźnione wiersze

 

Posłowie (Piotr Sanetra)

więcej o książce
zwiń
Polecane

Książka o dojrzewaniu do ojcostwa

Felietony i eseje o jagiellońskim duchu miasta Lublina

Zbiór opowiadań, których motywem przewodnim jest emigracja i związane z nią dylematy życiowe bohaterów.

Wspomnienia z posługi duszpasterskiej wśród deportowanych do Kazachstanu.