YellowCms\Shop\Product\Type\Norbertinum\Entity\Book Object
(
[isbn:YellowCms\Shop\Product\Type\Norbertinum\Entity\Book:private] => 83-85131-03-5
[ean:YellowCms\Shop\Product\Type\Norbertinum\Entity\Book:private] =>
[releaseDate:YellowCms\Shop\Product\Type\Norbertinum\Entity\Book:private] => 1991
[originalTitle:YellowCms\Shop\Product\Type\Norbertinum\Entity\Book:private] => Ogród nauk
[subtitle:YellowCms\Shop\Product\Type\Norbertinum\Entity\Book:private] =>
[bookInfo:YellowCms\Shop\Product\Type\Norbertinum\Entity\Book:private] => 284, [4] s.
[volume:YellowCms\Shop\Product\Type\Norbertinum\Entity\Book:private] => pierwsze pełne wydanie krajowe
[linkToShop:YellowCms\Shop\Product\Type\Norbertinum\Entity\Book:private] =>
[allegroLink:YellowCms\Shop\Product\Type\Norbertinum\Entity\Book:private] =>
[releasePlace:YellowCms\Shop\Product\Type\Norbertinum\Entity\Book:private] => Lublin
[description:YellowCms\Shop\Product\Type\Norbertinum\Entity\Book:private] =>
Projekt okładki: Zofia Kopel-Szulc
Czesław Miłosz, Wstęp:
Kiedy zaczynałem drukować w „Kulturze” rzeczy tutaj zebrane, tak określiłem ich charakter:
„Ogród nauk jest moją prywatną księgą różności. Zawiera ona wypisy z różnych autorów, przekłady wierszy, krótkie noty itd. Nie jest to zgrabnie oprawiony tom, ale cała półka cieńszych i grubszych zeszytów z różnych lat, które służyły do celów roboczych. Wyławiam stamtąd teraz to i owo, dopisując komentarz. Zwracam się przy tym do jednego czytelnika – takiego, jakiego sobie upodobałem, jakiego mogę sobie wyobrazić, choć być może istnieje on tylko w mojej fantazji”.
Teraz, dodając nowe rozdziały i układając całość w książkę, mogę uzupełnić tamto wstrzemięźliwe i ostrożne określenie. W istocie książka świadczy o pogoni trwającej całe moje świadome życie, a tym spowodowanej, że stale kusiło mnie, żeby wyjść poza artykuł, poza uczoną rozprawę – ku czemuś, co nie istnieje jako rodzaj literacki, ale może mogłoby istnieć. Już we wczesnej młodości podobało mi się wszystko, co nie mieściło się w ustalonych podziałach: pogranicze prozy i poezji u młodego Iwaszkiewicza, „prozaiczność” szczegółów u Ważyka, cyfry i fakty z gazety w wierszach niektórych poetów „Kwadrygi” (Stefana Flukowskiego), nonszalanckie wstawki w powieściach S. I. Witkiewicza nielicujące z powagą powieści jako formy. Nie kierunek tych nowości mnie obchodził, ale samo wyłamywanie się, żeby rozszerzona była pojemność. Niejasne, intuicyjne wyczucie czegoś skostniałego w poezji, która sama siebie nie przezwycięża, czy w prozie, która osiada w sobie i oznajmia, że jest prozą, przyczyniło się być może do moich przeskoków od rodzaju do rodzaju i do przeróżnych prób – czyż nie jestem autorem na przykład Traktatu poetyckiego, uznanego z początku za niesmaczne dziwactwo? Dzisiaj łatwiej jest nazwać to poszukiwanie, bo kryzys istniejących rodzajów literackich i narodziny nowych, wyłaniających się „pomiędzy”, należy już niemal do pewników nowoczesnej krytyki.
Księga różności nie musi być rodzajem gorszym niż inne dlatego tylko, że sam jej układ zostawia miejsce przypadkowi. Nie napotkam chyba na sprzeciw, jeżeli powiem, że niezbyt często czytamy dzisiaj „jednym ciągiem”, częściej natomiast „na wyrywki”. Pewnie nie może być inaczej, skoro ilość bombardujących nas obrazów i informacji z całej planety, także informacji o dziejach ludów, krajów, kultur jest ogromna. Powstają w ten sposób pewne nawyki odbioru, żeby kiedy wszystko uderza w nas jednocześnie, zatrzymać to, co w danym momencie współbrzmi z naszą tonacją, odpowiada naszej potrzebie i przez to może być zasymilowane. Ogród nauk w moim zamiarze powinien być kalejdoskopiczny, to znaczy jedno zdanie tu, inne tam, i zmieniający się, wzbogacający się ich sens, zależnie od tego, co przeczyta się po czym, posuwając się naprzód, bez żadnych skrupułów tzw. wyczerpującej lektury. Nie sądzę, aby tom tak ułożony był tym samym co silva rerum naszych sarmackich protoplastów z siedemnastego wieku. Bo ani fakty smakowane jako osobliwe, ani pamiątki, ani wiersze okolicznościowe, tylko jedna mimo wszystko myśl, trudna, starająca się uchwycić siebie w różnych postaciach i słowami różnych autorów. Chwilami zdaje mi się, że za dużo w tym rozumowań i że warto byłoby ułożyć książkę z samych cytatów – niech one same mówią. To też byłaby nie najgorsza formuła. ale nie zastosowałem jej i mam nadzieję, że mój imaginacyjny czytelnik znajdzie stronice, linie, zdania, które mu posłużą.
Pierwsze pełne wydanie krajowe. Podstawę wydania stanowiła paryska edycja z 1979 r. oraz wydanie krajowe z 1986 r. (Redakcja Wydawnictw KUL). Wszystkie zamieszczone teksty zostały zweryfikowane przez autora.
W książce znalazły się dwa szkice (Biesy oraz Tomas Venclova), a także fragmenty innych tekstów zatrzymanych przez cenzurę w wydaniu z 1986 r.
Spis treści
Wstęp
I
Gorliwość
Koszta gorliwości
Piasek w klepsydrze
Rzeczywistość
Ziemia jak raj
Co doradzał Mr. Blake?
„Dehumanizacja sztuki”
Saligia
O piekle
O twórcach
Biesy
Język, narody
Mickiewicz
Strefa chroniona
Polonistyka
Niemoralność sztuki
II
Gorliwość tłumacza
Charles Baudelaire
Nuchim Bomse
Wiliam Cowper
Thomas Merton
Oskar W. Miłosz
Wiliam Butler Yeats
Tomas Venclova
Walt Whitman
Robinson Jeffers
III
Eklezjastes
Eklezjasta
Przypisy
Nota redakcyjna
Indeks nazwisk
[shortDescription:YellowCms\Shop\Product\Type\Norbertinum\Entity\Book:private] =>
Zbiór szkiców, esejów, tłumaczeń. Pierwsze pełne wydanie krajowe
[format:YellowCms\Shop\Product\Type\Norbertinum\Entity\Book:private] => 137 x 204 mm
[issn:YellowCms\Shop\Product\Type\Norbertinum\Entity\Book:private] =>
[showBuy:YellowCms\Shop\Product\Type\Norbertinum\Entity\Book:private] => 0
[id:YellowCms\Product\Product:private] => 891
[name:YellowCms\Product\Product:private] => Ogród nauk
[thumb:YellowCms\Product\Product:private] => Ogrod_nauk_120.jpg
[price:YellowCms\Product\Product:private] =>
[discountPrice:YellowCms\Product\Product:private] =>
[amount:YellowCms\Product\Product:private] => -1
[attribute:YellowCms\Product\Product:private] => Array
(
[binding] => YellowCms\Shop\Product\Attributes\Binding\Entity\Binding Object
(
[id:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Binding\Entity\Binding:private] => 3
[name:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Binding\Entity\Binding:private] => miękka klejona
)
[discount] =>
[status] => YellowCms\Shop\Product\Attributes\Status\Entity\Status Object
(
[id:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Status\Entity\Status:private] => 7
[name:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Status\Entity\Status:private] => Nakład wyczerpany
[availabilityProduct:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Status\Entity\Status:private] => 0
[description:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Status\Entity\Status:private] => 0
)
[series] =>
[publisher] => YellowCms\Shop\Product\Attributes\Publisher\Entity\Publisher Object
(
[id:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Publisher\Entity\Publisher:private] => 1
[name:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Publisher\Entity\Publisher:private] => Norbertinum
[text:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Publisher\Entity\Publisher:private] =>
[theirId:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Publisher\Entity\Publisher:private] =>
)
[authors] => Array
(
[0] => YellowCms\Shop\Product\Attributes\Author\Entity\Author Object
(
[id:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Author\Entity\Author:private] => 530
[name:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Author\Entity\Author:private] => Czesław
[surname:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Author\Entity\Author:private] => Miłosz
[photo:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Author\Entity\Author:private] => milosz czeslaw portret en 5_5980615.jpg
[discountPaper:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Author\Entity\Author:private] =>
[discountEbook:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Author\Entity\Author:private] =>
)
)
[category] => Array
(
[0] => YellowCms\Shop\Product\Attributes\Category\Entity\Category Object
(
[id:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Category\Entity\Category:private] => 12
[pid:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Category\Entity\Category:private] => 1
[name:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Category\Entity\Category:private] => Eseistyka i publicystyka
[nameEn:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Category\Entity\Category:private] =>
[favour:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Category\Entity\Category:private] => 1
[text:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Category\Entity\Category:private] =>
[product:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Category\Entity\Category:private] =>
[subCategories:YellowCms\Shop\Product\Attributes\Category\Entity\Category:private] =>
[rabat] =>
[rabatEbook] =>
)
)
[meta_title] => Czesław Miłosz Ogród nauk
[meta_description] => Czesław Miłosz Ogród nauk – pierwsze pełne wydanie krajowe
)
)
1
Ogród nauk
-
Wydanie: pierwsze pełne wydanie krajowe
-
Miejsce i rok:
Lublin, Norbertinum, 1991
-
Objętość: 284, [4] s.
-
Format: 137 x 204 mm
-
Oprawa: miękka klejona
-
ISBN: 83-85131-03-5
-
Status: Nakład wyczerpany
Projekt okładki: Zofia Kopel-Szulc
Czesław Miłosz, Wstęp:
Kiedy zaczynałem drukować w „Kulturze” rzeczy tutaj zebrane, tak określiłem ich charakter:
„Ogród nauk jest moją prywatną księgą różności. Zawiera ona wypisy z różnych autorów, przekłady wierszy, krótkie noty itd. Nie jest to zgrabnie oprawiony tom, ale cała półka cieńszych i grubszych zeszytów z różnych lat, które służyły do celów roboczych. Wyławiam stamtąd teraz to i owo, dopisując komentarz. Zwracam się przy tym do jednego czytelnika – takiego, jakiego sobie upodobałem, jakiego mogę sobie wyobrazić, choć być może istnieje on tylko w mojej fantazji”.
Teraz, dodając nowe rozdziały i układając całość w książkę, mogę uzupełnić tamto wstrzemięźliwe i ostrożne określenie. W istocie książka świadczy o pogoni trwającej całe moje świadome życie, a tym spowodowanej, że stale kusiło mnie, żeby wyjść poza artykuł, poza uczoną rozprawę – ku czemuś, co nie istnieje jako rodzaj literacki, ale może mogłoby istnieć. Już we wczesnej młodości podobało mi się wszystko, co nie mieściło się w ustalonych podziałach: pogranicze prozy i poezji u młodego Iwaszkiewicza, „prozaiczność” szczegółów u Ważyka, cyfry i fakty z gazety w wierszach niektórych poetów „Kwadrygi” (Stefana Flukowskiego), nonszalanckie wstawki w powieściach S. I. Witkiewicza nielicujące z powagą powieści jako formy. Nie kierunek tych nowości mnie obchodził, ale samo wyłamywanie się, żeby rozszerzona była pojemność. Niejasne, intuicyjne wyczucie czegoś skostniałego w poezji, która sama siebie nie przezwycięża, czy w prozie, która osiada w sobie i oznajmia, że jest prozą, przyczyniło się być może do moich przeskoków od rodzaju do rodzaju i do przeróżnych prób – czyż nie jestem autorem na przykład Traktatu poetyckiego, uznanego z początku za niesmaczne dziwactwo? Dzisiaj łatwiej jest nazwać to poszukiwanie, bo kryzys istniejących rodzajów literackich i narodziny nowych, wyłaniających się „pomiędzy”, należy już niemal do pewników nowoczesnej krytyki.
Księga różności nie musi być rodzajem gorszym niż inne dlatego tylko, że sam jej układ zostawia miejsce przypadkowi. Nie napotkam chyba na sprzeciw, jeżeli powiem, że niezbyt często czytamy dzisiaj „jednym ciągiem”, częściej natomiast „na wyrywki”. Pewnie nie może być inaczej, skoro ilość bombardujących nas obrazów i informacji z całej planety, także informacji o dziejach ludów, krajów, kultur jest ogromna. Powstają w ten sposób pewne nawyki odbioru, żeby kiedy wszystko uderza w nas jednocześnie, zatrzymać to, co w danym momencie współbrzmi z naszą tonacją, odpowiada naszej potrzebie i przez to może być zasymilowane. Ogród nauk w moim zamiarze powinien być kalejdoskopiczny, to znaczy jedno zdanie tu, inne tam, i zmieniający się, wzbogacający się ich sens, zależnie od tego, co przeczyta się po czym, posuwając się naprzód, bez żadnych skrupułów tzw. wyczerpującej lektury. Nie sądzę, aby tom tak ułożony był tym samym co silva rerum naszych sarmackich protoplastów z siedemnastego wieku. Bo ani fakty smakowane jako osobliwe, ani pamiątki, ani wiersze okolicznościowe, tylko jedna mimo wszystko myśl, trudna, starająca się uchwycić siebie w różnych postaciach i słowami różnych autorów. Chwilami zdaje mi się, że za dużo w tym rozumowań i że warto byłoby ułożyć książkę z samych cytatów – niech one same mówią. To też byłaby nie najgorsza formuła. ale nie zastosowałem jej i mam nadzieję, że mój imaginacyjny czytelnik znajdzie stronice, linie, zdania, które mu posłużą.
Pierwsze pełne wydanie krajowe. Podstawę wydania stanowiła paryska edycja z 1979 r. oraz wydanie krajowe z 1986 r. (Redakcja Wydawnictw KUL). Wszystkie zamieszczone teksty zostały zweryfikowane przez autora.
W książce znalazły się dwa szkice (Biesy oraz Tomas Venclova), a także fragmenty innych tekstów zatrzymanych przez cenzurę w wydaniu z 1986 r.
Spis treści
Wstęp
I
Gorliwość
Koszta gorliwości
Piasek w klepsydrze
Rzeczywistość
Ziemia jak raj
Co doradzał Mr. Blake?
„Dehumanizacja sztuki”
Saligia
O piekle
O twórcach
Biesy
Język, narody
Mickiewicz
Strefa chroniona
Polonistyka
Niemoralność sztuki
II
Gorliwość tłumacza
Charles Baudelaire
Nuchim Bomse
Wiliam Cowper
Thomas Merton
Oskar W. Miłosz
Wiliam Butler Yeats
Tomas Venclova
Walt Whitman
Robinson Jeffers
III
Eklezjastes
Eklezjasta
Przypisy
Nota redakcyjna
Indeks nazwisk