recenzja
Autor : Jacek Jasiński
Tytuł : Więcej sensacji niż u Ludluma
Żródło : „Gazeta Wyborcza” 1992, nr 106

[...] I po raz kolejny okazało się, że wspomnienia Polaków bywają daleko bardziej ekscytujące od powieści Ludluma czy MacLeana. W książce Kroka-Paszkowskiego jest to wszystko, co zadowoli poszukiwacza sensacji: Powstanie Warszawskie, aresztowanie po wojnie przez Urząd Bezpieczeństwa, ucieczka na Zachód [...]. Są w niej fragmenty ekscytujące, jak wyprawa autora i jego przyjaciela do Nysy, tuż po wyjściu stamtąd Niemców, miasta pozostającego, jako przyfrontowe, w administracji armii sowieckiej. Krok-Paszkowski i jego przyjaciel grają współpracowników wojskowego komendanta miasta, organizują przyjęcie repatriantów ze Wschodu, przydzielają im poniemieckie gospodarstwa. [...] Także ucieczka autora z aresztu UB, przedarcie się na Zachód i cudowne niemal odnalezienie ojca to wątki, jakich Ludlum by nie wymyślił.